Substancje słodzące – czy zdrowe?

Praktycznie w każdym moim przepisie na słodko – naleśnikach, pancakes, w ciastach proponuję Wam, abyście dla umilenia kubków dodawali wzmacniacz smaku – słodzik. Nie zdziwię się, jeśli ktoś pomyśli ”jak to!? Strona propagująca zdrowy tryb życia, nieprzetworzone produkty, wszystko fit… a tu nagle propozycja, aby dodawać sobie z własnej woli chemię do jedzenia!?”. Teoria słuszna, ale zaraz zaraz! To prawda – definicja substancji słodzących mówi, że są to związki chemiczne mające słodki smak. Z tym, że nie można wrzucić wszystkich do jednego worka moi kochani. Słodziki możemy podzielić na sztuczne i naturalne. Podział ich, wpływ ich spożywania na organizm, a także które polecam opiszę w poniższym artykule.

Czytaj dalej →

Makrela wędzona na duszonych warzywach


Nie miałam dziś chęci na nic konkretnego. Zastanawiając się, co chciałabym zjeść na obiad wykorzystałam spontanicznie to, co miałam w lodówce. Praktycznie zawsze goszczą w niej pieczarki, papryka oraz cukinia, ponieważ poza dynią są to jedne z moich ulubionych warzyw. Najbardziej lubię spożywać je duszone lub grillowane. Gościnnie pojawiła się za to wędzona makrela. Rzadko mam ochotę na tą rybę, ponieważ nie należy do moich ulubionych. Zdecydowanie bardziej wolę smak halibuta wędzonego lub łososia. Na makrelę też często nie mam pomysłu, ponieważ nie przepadam za pastami jajecznymi, do których owa ryba najbardziej pasuje. Nie zawiodłam się swoim dzisiejszym spontanicznym obiadem, ponieważ przyprawy i sok z cytryny bardzo dopasowały się do siebie tworząc kunsztowny smak. Jestem zaskoczona, że makrela może smakować tak dobrze! Dodatkową zaletą jest fakt, że makrela jest dość tanią rybą, a przygotowanie całej potrawy zajmuje tyle, co ugotowanie ryżu. Z pewnością smakuje dobrze także na zimno w lunchboxie.

Czytaj dalej →

Jajka sadzone na szynce serrano i oleju kokosowym z pomidorami

Dziś nie będzie kreatywnego przepisu!  Z powodu braku czasu nie myślałam o tym co wymyślnego zjem na śniadanie. Wyjęłam to co było w lodówce i bez większego zastanowienia wrzuciłam na patelnie. Nie zawiodłam się. Sekret tkwi w tym, że jajka są ze wsi. Świetnie się komponują z olejem kokosowym nierafinowanym, który opływa potrawę swoim posmakiem oraz włoska szynka serrano (wyjątkowo nie boczek), która ma fajny wędzony posmak. Do tego pomidory przestają być już wodniste i zaczynają smakować. Bez „wydziwiania” również można zjeść pyszne danie, które jest poezją smaku. Nie trzeba do tego mieć także wygórowanych zdolności kulinarnych :). 

Czytaj dalej →

Jak pozbyć się nadmiaru wody z organizmu?

Zatrzymanie wody w organizmie jest problemem bardzo wielu kobiet, w tym również moim. Znasz ten stan, gdy odżywiasz się ładnie, nie jesz fastfoodów ani słodyczy, a waga rano pokazuje kilogram więcej? Ja też… dlatego nie ważę się zbyt często:). Pamiętaj kobieto – jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia odnośnie dietetycznych grzeszków, a czujesz się jak balon jest to w większości przypadków zatrzymana woda. Nie ma się czego bać, ale pod znakiem zapytania pozostaje wiele kwesti. Dlaczego się zatrzymuje i czy jest sposób, by się jej skutecznie pozbyć?

Czytaj dalej →

Pasztet drobiowy z dyni

Przed Wami przepis na pierwszy pasztet jaki w życiu upiekłam. Jako dziecko byłam wielką antyfanką tej potrawy dlatego uważam, że do pewnych smaków trzeba dojrzeć. Przekonałam się do niego próbując na imprezie u mojego przyjaciela, który był przygotowany przez Jego mamę. Co prawda mojemu pasztetowi niczemu nie brakuje – natomiast uważam, że jest inny od tradycyjnego. Mniej mięsny, a bardziej warzywny. Przez to jest mniej kaloryczny, mniej „zbity”, a bardziej puszysty. Można podzielić go na kilka części i jeść z chlebem w formie kanapek. Ja nie mogłam się oprzeć i skonsumowałam taką porcyjkę na raz bez dodatków:).

Czytaj dalej →

Botwinka fit

O zupach można mówić wiele! Są sycące, rozgrzewające, pożywne, odżywcze i bardzo zdrowe. Źródło cennych witamin i minerałów. Potas, fosfor, witamina E, wapń to tylko niektóre z nich. Ponadto regulują trawienie. Świetnie przemycają warzywa w diecie. Są proste w przygotowaniu, jednak dobra zupa wymaga czasu. Dlatego gotuje zawsze, gdy mam go więcej. Proponowany przeze mnie przepis jest według mojej mamy – odrobinę tylko odchudzony! Tak, aby mógł gościć w kuchni każdego, kto jest FIT.

Czytaj dalej →

Chrupiąca bułka w jajku na oleju kokosowym

Przepis, który dziś Wam proponuję to smak mojego dzieciństwa. Gdy byłam mała często w weekend u babci jadłam takie śniadanie. Okazuje się, że odżywiając się zdrowo(o czym wspominałam nieraz) nie trzeba rezygnować ze wszystkich przyjemności świata. Powiem więcej! Często fit przepisy robione z wysokiej jakości składników potrafią być nawet smaczniejsze. Do dzisiejszego przepisu najlepiej wykorzystać lekko czerstwe już bułki. Smażone na oleju kokosowym przesiąkają kokosem i pachną nim. Polane cieplutkimi truskawkami stanowią idealne połączenie. Całość uwielbiam posypać erytrytolem, jednak dla niektórych może to być już zbyt wiele;). Ja jestem zdecydowanie słodyczowym maniakiem!

Czytaj dalej →

Mięśnie brzucha ważne nie tylko dla kaloryfera!

 

Dziś skupię się na jednym z tematów bardzo na topie i obalę przy okazji kilka mitów. Omówię rolę mięśni brzucha. Sześciopak to jedno. Wyrzeźbiona kratka to marzenie większości – zarówno Panów jak i Pań… lub Pań u panów;) Czy zastanawialiście się kiedyś do czego mięśnie brzucha mogą się przydać w życiu codziennym? Wiedzieliście, że osoby z mocnymi mięśniami brzucha łatwiej regenerują się np. po wypadku samochodowym? Droga do wymarzonej kraty  w większości przypadków jest bardzo długa i pełna zakrętów. Na świecie jest niewielu farciarzy, którzy mają go prawie ”od tak”. Czy kaloryfer jest w zasięgu ręki dla wszystkich? Od czego zależy, czy będziemy go mieć?

Czytaj dalej →

Makaron z łososiem, szpinakiem i pomidorami

Uwielbiam dania w 15 minut! Proponowany przeze mnie przepis powstał w wyniku czyszczenia lodówki, kiedy to wpadłam do domu po pracy ”na głodzie”. Muszę przyznać, że zaskoczyłam samą siebie. Tak pysznego i wykwintnego posiłku nie jadłam dawno. Smakuje jak pyszny makaron we włoskiej restauracji. Aż ciężko uwierzyć, że przygotowanie zajmuje tak niewiele czasu i jest zrobione z prostych składników. Syci na długie godziny i jest lekkostrawny, a zarazem niskokaloryczny. Zdradzę Wam sekret – tkwi w odpowiednim przyprawieniu. Jest to czosnek, sól, łyżeczka słodziku i kilka kropel soku z cytryny. Pożegnaj się na dobre z mdłym szpinakiem. Przyprawiając w ten sposób już zawsze będzie wyrazisty. Charakteru dodają także suszone pomidory. Co ciekawe, danie można zabrać również ze sobą w lunchboxie do szkoły lub pracy!

Czytaj dalej →

Wytrawne naleśniki z cukiniowo-marchewkowym farszem

Do przygotowania tych naleśników zainspirowała mnie moja przyjaciółka Sylwia, kiedy to zupełnie nie miałam pomysłu co zjeść na obiad. Wytrawne naleśniki jem niezwykle rzadko. W 99% przypadków są to słodkie naleśniki. Raz do roku jednak nachodzi mnie ochota, by zjeść je w wytrawnej wersji. Do tej próbowałam coś podobnego do krokietów lub meksykańskie z fetą i czerwoną fasolką. Przyznam szczerze, że na taki pomysł jaki proponuję Wam dziś sama bym nie wpadła! Jestem zaskoczona, że wyszło aż tak wyśmienicie. Czytaj dalej →