Twarogowe racuchy z jabłkami i syropem malinowym My protein


Połączenie, które odkryłam ostatnio przypadkiem jabłko i maliny. Smakuje całkiem podobnie do słodkiego kompotu, który najlepszy jest w lecie! Takie właśnie są moje racuchy. Puszyste, rozplywajace się w ustach… Nie byłabym sobą gdybym nie ozdobiła ich nutką kokosa;-). Całość w połączeniu stanowi pyszny, pełnowartościowy posiłek. Polubią go zapewne dorośli jak i dzieci. Racuchy najlepiej smakują na ciepło. Sekret ich smaku tkwi w przygotowaniu, przechodzeniu przez każdy punk dokładnie i krok po kroku. Uwierzcie mi, warto!

Czytaj dalej →

Prawidłowa redukcja

Dziś chciałabym zająć się tematem bardzo popularnym szczególnie w okresie, kiedy nadchodzi lato. Nakreślę Wam w jaki sposób powinna wyglądać prawidłowa redukcja tkanki tłuszczowej. Podstawowym błędem jest fakt, że osoby często są nastawione na szybki efekt w możliwie jak najkrótszym czasie. Efekt jest taki, że szybko się zniechęcają (co jest naturalnym następstwem), ponieważ organizm po takim trybie życia szybko jest zmęczony. Zatem jak zdrowa redukcja powinna wyglądać?

1. Deficyt kaloryczny

Nie powinien być zbyt duży! Podstawowy błąd – osoby trenujące często przestają jeść(lub wydaje im się, że jedzą), a żeby chudnąć jeść trzeba. Organizm odżywiony chętniej oddaje energię. Organizm głodzony będzie ją zatrzymywał. Metabolizm spowolni się i zaczniemy gromadzić tkankę tłuszczową zamiast ją spalać. Chcemy doprowadzić do sytuacji, aby Nasz metabolizm działał jak pendolino, który przepala wszystko to, co mu dajemy. Zatem deficyt nie powinien wynosić więcej niż 250-500 kcal na dobę, a tygodniowo powinniśmy chudnąć od 0,5 do 1 kg.

2. Cardio

O ile nie jesteś osobą otyłą, masz BMI w normie, a chcesz po prostu zrzucić kilka kilogramów najlepszym sposobem będzie trening HIIT. Polega on na zmiennym tempie. Różnice między zwykłym treningiem cardio a HIITEM opisywałam szczegółowo kilka artykułów wcześniej. Nie można jednak go robić zbyt często. Zaleca się raz na 48 godzin ze względu na to, że jest to bardzo intensywny rodzaj ćwiczeń.

3. Rodzaj treningu

Tak naprawdę w spalaniu tkanki tłuszczowej 70% sukcesu stanowi odpowiednio dobrana dieta. Wiele osób jednak zastanawia się jaki wybrać trening. Badania dowodzą, że na redukcji najlepiej zapobiega katabolizmowi rodzaj treningu na dużych ciężarach i małej ilości powtórzeń, ponieważ mięśnie nie „palą się” (tak jak to bywa przy ilości 15-20 powtórzeń).

4. Cierpliwość

Nie wiem, czy nie jest to najważniejszy punkt. Musimy zdać sobie sprawę, że zmiany w organizmie im wolniejsze tym efektywniejsze. Im wolniej będzie przebiegać redukcja tym mniejszy uszczerbek na zdrowiu. Warto wiedzieć, że decyzje, które podejmujemy teraz często mają odbicie dopiero w przyszłości. Kobiety!!! Gospodarkę hormonalną naprawia się często LATAMI. Raz zepsute hormony bardzo ciężko jest wyprowadzić na prostą. I mimo, że niektóre z Nas (w tym ja) nie myślą jeszcze o macierzyństwie, ale zastanówcie się Nad tym, bo kiedy przyjdzie na to czas, a okaże się, że coś jest nie w porządku ze względu na nieprawidłowo i zbyt szybko przeprowadzoną redukcję kilka lat wcześniej można pożałować, że czasu nie da się cofnąć.

 

Pierogi z pieczarkowym farszem

Czas na kolejną odsłonę pierogów – tym razem z pieczarkami. Kojarzą mi się ze świętami Bożego Narodzenia, ponieważ moja babcia do uszek zamiast grzybów używa właśnie pieczarek. Masło klarowane wydobywa z nich wszystko to, co najlepsze. Uważam, że pieczarka nie powinna być smażona na niczym innym. Do tego szczypta soli, cebulka i jest pysznie. Prostota się broni. Uważam, że będą smakowały świetnie w towarzystwie barszczu czerwonego. Tym sposobem święta w marcu mamy gotowe 🙂

Czytaj dalej →

Witamina D – dlaczego tak bardzo na czasie?

Nie wszyscy wiedzą, że nawet odżywiając się bardzo zdrowo do diety trzeba dołożyć odpowiednią suplementację. Wynika to z faktu, że nie da się uzupełnić wszystkich witamin i minerałów wraz z pożywieniem. Kapsułki, tabletki, saszetki, proszki, witaminowe wlewy dożylne – są to formy suplementacji. Dziś zajmę się dogłębnie witaminą D. Z jednej strony przez wielu jest lekceważone jej uzupełnianie, a z drugiej stała się bardzo modna. Czy na pewno zasłużenie? 

Czytaj dalej →

Omlet bounty z polewą czekoladową

Jeśli znudziły Ci się zwykłe, kulturystyczne omlety – ten post jest dla Ciebie. Przed Tobą pyszny, kokosowy, lekko chrupiący omlet o smaku batona bounty. Ciepła polewa czekoladowa sprawia, że rozpływa się w ustach pozostawiając intensywny posmak, aż do następnego posiłku. Ponadto jest to sycące i wartościowe śniadanie, dobry posiłek przedtreningowy i raj dla podniebienia! Polecam spróbować każdemu, kto uważa, że zdrowa dieta jest jałowa i nudna. Ja, jako miłośnik kokosa – jestem zachwycona i mam nadzieję, że Wy też będziecie.

Czytaj dalej →

Naleśniki orkiszowe z kokosowym twarożkiem i dżemem KFD


Próbowałam już wielu dżemów bez cukru dostępnych na rynku, jednak zawsze coś nie do końca mi odpowiadało. Zwykle był to albo skład albo smak. Spróbowałam dżemu od kfd, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest słodki, niskokaloryczny i ma stosunkowo mało węglowodanów. Skład nie jest idealny, ale najgorszy też nie. Ma konsystencję żelu przez co bardzo fajnie rozsmarowuję się na naleśnikach. W połączeniu proponowanym przeze mnie połączeniu wyszło niebiańsko pysznie! Taki posiłek to dobry pomysł na śniadanie lub słodki obiad. Polecam także jako posiłek potreningowy.

Czytaj dalej →

Dlaczego warto jeść czekoladę?

Nie znam kobiety, która nie lubi czekolady! Dodatkowo – kto by pomyślał, że na blogu dietetycznym powstanie post zachęcający do jedzenia czarnej przyjemności. Spożywając czekoladę zwykle myślimy, że to grzech. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Coraz więcej badań dowodzi o korzyściach płynących z jej spożywania. Jednym z nich jest raj dla kubków smakowych:):). Przeczytaj koniecznie poniższy artykuł, aby dowiedzieć się jak pozytywnie wpływa na inne sfery życia. Czytaj dalej →

Jaglanka czekoladowo-pomarańczowa z kokosem i tahini

Aż dziwne, ale ostatnio nie mogę już patrzeć na naleśniki i omlety! Naszła mnie ochotę na ciepłą i mocno czekoladową jaglankę. Sezon na pomarańcze powoli dobiega końca, więc postanowiłam to wykorzystać. Połączenie czekolada-pomarańcz jest jednym z moich ulubionych. Dodając do tego pastę tahini, kokosa i odżywkę – uzyskałam baaaardzo ciekawe połączenie kilku smaków. Rozpływa się w ustach! Jest niepozorna, ale bardzo sycąca – najadłam się na dobrych kilka godzin. Ze względu na sporą ilość węglodowanów występuje u mnie zwykle w postaci drugiego śniadania lub jako posiłek przedtreningowy.

Czytaj dalej →

Idealny hummus

Hummus to jedna z moich ulubionych potraw. Jest to pasta do smarowania, niektórzy nazywają żartobliwie pasztet z ciecierzycy. Wywodzi się z kuchni arabskiej. Samo przygotowanie jest bardzo proste, wystarczy przełożyć wszystkie składniki do jednej miseczki i zblendować. Można podawać z chlebem lub pitą. Ja jednak postawiłam standardowo na boczek, co nie nie jest standardowe. Próbowałam hummusu w wielu dobrych restauracjach, ale nigdy nie spełnił moich oczekiwań. Z doświadczenia wiem, że najlepszy wychodzi w domu. Jest doskonały! Gęsty, bardzo kremowy, rozpływa się w ustach. Jest delikatny, a zarazem sycący. Wierzę, że na pewno go pokochacie!

Czytaj dalej →

Jajecznica z chipsami

Kilka postów wstecz wstawiłam podobny przepis na jajecznicę. Również była ona z boczkiem, jednak dodałam go do „środka”. Dziś postanowiłam wysmażyć chipsy i ułożyć je na jajecznicy. Sekret tkwi także w zmianie cebuli na czerwoną – co nadaje potrawie ciekawy, inny smak niż zwykle oraz w tofu, które nie jest naturalne, a czosnkowe. Dodałam jeszcze jeden składnik… płatki drożdżowe! Efekt jest zdumiewający:-) 

Czytaj dalej →