Omlet z kremem kokosowym i dżemem truskawkowym własnej roboty

IMG_9630

Pomysł na szybkie śniadanie, coś dla miłośników kokosa. Proponowany ze mnie omlet nie jest za słodki, jednak dżemik już tak – przez co smaki bardzo pysznie przegryzają się i jeden uzupełnia drugi. Śniadanie przypomina pyszny deser – ciastko z kremem jogurtowym. Aż trudno uwierzyć, że wszystko jest dietetyczne i można sobie pozwolić bez wyrzutów sumienia:) Tego typu śniadaniami zaspokajam swoją potrzebę na słodycze na cały dzień.

Czytaj dalej →

Słodka strona Manekina

Processed with VSCO with hb1 preset

Osobom, które mieszkają w Warszawie nie trzeba raczej przedstawiać tego miejsca. Manekin bowiem jest tak słynny, że non stop przy Jego wejściu ciągną się kilometrowe kolejki. Nie ma mowy o rezerwacji stolika. Skoro do Manekina dzień w dzień chodzą tłumy, musi to oznaczać, że warto. Zawsze, kiedy wybieram się na wyjście do tego miejsca – szykuję się jak do wycieczki. Najpierw minimum pół godziny stania pod, później oczekiwanie zwykle ok 40 min, do godziny na jedzenie. Raz jeden nie stałam w kolejce! Kiedy w pewną niedzielę lokal jest otwierany o 10.00, a ja byłam o 10.05 – zajęłam przedostatni stolik! 10 minut później już zaczęła ustawiać się kolejka, wyobrażacie sobie?! :) Jednak, czy faktycznie jest za czym stać? Niektórzy zastanawiają się, co mają w głowie ludzie, którzy są w stanie tyle ”sterczeć” za jedzeniem. Bo, czy mróz, czy deszcz, czy śnieg… pod Manekinem są kolejki.
Czytaj dalej →

Stres, a forma

stressW dzisiejszych czasach, gdzie wszystko jest niepewne nie ma mowy o tym, aby się nie stresować. Dbamy o zdrowie, ładnie się żywimy, ruszamy. Jednak często nie mamy pojęcia, jak bardzo stres może wpłynąć negatywnie na nasze zdrowie, a nawet FORMĘ. Spotykamy zastój progresu w sylwetce – szukamy błędu  w jedzeniu, czy treningu. Problem często leży gdzie indziej. Mianowicie w tym, jak żyjemy na codzień. Sama nie zdawałam sobie sprawy z tego, co dzieje się w naszym organizmie podczas stresu. Uświadomiłam sobie to dopiero na zajęciach z psychologii na uczelni. Warto czasem pozostać oazą spokoju. Powiedzenie ”złość piękności szkodzi” nie jest tylko powierzchowną gadką. Nabiera nowego znaczenia, a dlaczego? Tego dowiecie się z poniższego artykułu 😉 

Czytaj dalej →

Soczysta pierś kurczaka w lniano-serowej panierce

IMG_5753

Soczysta pierś z kurczaka, chrupiąca panierka, a to wszystko w FIT niskokalorycznej wersji :) Przysięgam, że nie wiem jak to danie się robi! Nie robiłam go nigdy w życiu. Jest to danie autorskie mojego chłopaka, który zawsze mi je przygotowuje, kiedy poproszę i nie wiem jak to robi, ale zawsze wychodzi cudownie. Zawsze zjadam takiego filecika w towarzystwie warzyw na kolację, ale myślę, że jest to fajny pomysł też na obiad – tylko w towarzystwie węglowodanów np. ryżu, kaszy, czy opiekanych ziemniaków. Cóż więcej mogę powiedzieć o tym daniu? Ciągnący ser do tego czerwona cebula nadająca pikantności i pomidory, które nadają wręcz „włoskości” daniu. Zapraszam do kuchni i do roboty ❤

Czytaj dalej →

Daktylowy jaglanek

IMG_9458

Nieczęsto używam suszonych owoców, zawsze jakoś wybieram świeże, sezonowe i soczyste. Omlet powstał z powodu przedzakupowego kryzysu w lodówce i szafkach i zblendowaniu wszystkiego tego, co nadawało się by zrobić coś słodkiego na śniadanie. Takie właśnie sytuacje zmuszają do tego, by ruszyć głową i użyć kreatywności, a nie tylko fit torciki z twarogiem i truskawkami:)). Omlet jet bez jajek, nie dlatego, że się na nie obraziłam, a dlatego, że nawet tego zabrakło. Ku mojemu zaskoczeniu wyszło pysznie, więc przepisem postanowiłam się z Wami podzielić! 

Czytaj dalej →

Dziurka od klucza – recenzja


Processed with VSCO with c1 preset

Dziurka od klucza jest miejscem, do którego długo się przymierzałam. Zawsze, zanim odwiedzę jakieś miejsce czytam opinie, przeglądam zdjęcia jedzenia na instagramie i zomato. Na temat dziurki tych obu rzeczy nie brakowało. Na zomato ocena 4.5/5 co jest naprawdę ekstra wynikiem. Komentarze – same superlatywy, ochy i achy jakie to cudowne miejsce, zdjęcia zachęcające. Pomyślałam sobie, to musi być to! 

Czytaj dalej →

Zapiekana bułka z masłem czosnkowym

IMG_5691

Dzisiejszy przepis jest inspiracją z internetu (tak, też to robię!!) – wygrzebaną, kiedy nie miałam pomysłu na kolację ;). Na początku wykonanie wydawało mi się szalenie trudne, jednak gdy podeszłam logistycznie i rozebrałam potrawę na czynniki pierwsze, przygotowanie okazało się dziecinnie proste 😀 I nawet czas pieczenia nie jest wybitnie długi! Proponowana przeze mnie kolacja to wymyślne danie dla wybrednego podniebienia, chrupiąca bułeczka idealnie pasuje do ciągnącego serka i rozlewającego się jajka. Całość wypełnia masełko czosnkowe, które jest niezbędne do idealnego smaku potrawy :)

Czytaj dalej →

Zalety treningu interwałowego

IMG_9396

O dwóch rodzajach treningu cardio pisałam już kiedyś. Dziś chciałabym się skupić na treningu interwałowym HIIT (High Intensity Interval Training). Jest on znienawidzony przeze mnie (niedawno wykonując go spadłam z bieżni :) ), ale także kochany, ponieważ daje o wiele lepsze efekty niż zwykłe cardio w stosunkowo krótkim czasie. Pozwala poprawić kondycję i spalić tkankę tłuszczową bez katabolizmu mięśniowego.

1. Na czym polega trening interwałowy?

Na zmiennej intensywności! Ponieważ odbywa się poprzez spalanie beztlenowe(tkanka tłuszczowa zaczyna się palić po skończonym treningu, a nie w jego trakcie) nie możemy wykonywać go przez długi czas jednorazowo. Dobry interwał powinien trwać 15 minut i znikasz. Polega na przeplataniu wysokiej intensywności z niską. Przykład:

minuta szybkiego marszu ——-> minuta maksymalnego sprintu ———-> minuta szybkiego marszu——–> minuta maksymalnego sprintu

……. i tak przez 15-20 minut 😉

Celowo podkreśliłam słowo ”maksymalnego”, abyście zwrócili uwagę, że nie ma być to zwykły bieg – tylko coś kiedy błagasz o litość i nagle minuta staje się najdłuższą jednostką czasową świata.

Interwały można wykonywać na orbitreku, rowerku, jednak ja najbardziej lubię i nienawidzę bieżnię. Dlaczego? Ponieważ na niej jestem w stanie się najbardziej zmęczyć. Na orbitreku można trochę przekłamać, samemu zwolnić. Na bieżni kiedy wrzucimy sobie odpowiednie tempo, ona zasuwa i nie ma zmiłuj aż do skończenia czasu.

2. Dla kogo przeznaczony jest ten rodzaj treningu?

Na pewno nie dla początkujących. Jak ja to mawiam – na interwały trzeba sobie zasłużyć! A tak na poważnie, jest to wbrew pozorom bardzo trudny i wykańczający trening (o obciążeniu układu nerwowego nie wspomnę). Osoby, które dopiero zaczynają nie dadzą rady kondycyjnie. Poza tym wiadomo, że na początku tkanka tłuszczowa leci najszybciej i zwykłe cardio wystarczy. Potem kiedy trzeba będzie już walczyć o efekty i szokować organizm, co zrobi osoba, która sięgnęła po interwały od razu ? Trening ten nie będzie również odpowiedni dla osób z nadciśnieniem tętniczym, dla otyłych (kolana, o zgrozo!).

Jest on wskazany dla bardziej zaawansowanych osób, szczególnie polecam osobom, którym budowa sylwetki ”stanęła w miejscu” – trening ten jest świetnie szokuje organizm i jest super bodźcem do pobudzenia spalania tkanki tłuszczowej lub utrzymania stałego poziomu tkanki tłuszczowej w przypadku okresu jakim jest masa. Wskazany dla tych, którzy chcą się pozbyć tkanki tłuszczowej przy zachowaniu masy mięśniowej, gdyż interwały w przeciwieństwie do zwykłego cardio nie powodują katabolizmu.

3. Zalety treningu interwałowego:

  • szybkie spalanie tkanki tłuszczowej, ze względu na procesy beztlenowe w których odbywa się trening – organizm pobiera energie jeszcze długo po zakończonym treningu
  • podkręcenie metabolizmu. Zawszę, gdy kończę interwały czuję, że mogę zjeść ”słonia z kopytami” 😉
  • krótki czas trwania – tabaty, gdzie odpoczywa się 10 sekund a pracuje 20 trwają nawet 5 minut, zwykły interwał 15-20 min
  • dużo większy wydatek energetyczny w porównaniu do zwykłego cardio
  • redukcja tkanki tłuszczowej bez naruszania mięśni, przy odpowiedniej zbilansowanej diecie i odpowiednich posiłkach potreningowych, spalanie mięśnia przy interwałach jest praktycznie niemożliwe

4. Przykładu treningów interwałowych

5 minut rozgrzewki(szybki marsz lub trucht)

Część główna:

Dla osób początkujących
minuta sprintu, dwie minuty odpoczynku

Dla średniozaawansowanych
Dwie minuty sprintu, dwie minuty odpoczynku

Dla osób zaawansowanych
minuta sprintu minuta odpoczynku

lub

minuta sprintu 30 s odpoczynku

Odpoczynek 5 min marszu

  1. A co zrobić gdy interwał przestanie działać ?

Trening interwałowy wprowadzamy w życie stopniowo, posługując się wymienionym wyżej schematem

  • podkręcamy intensywność – jeżeli jest to bieżnia, z 12 na 12.5, 13 itp.
  • skracamy czas odpoczynku

Tego także nie możemy robić w nieskończoność, bo zaczniemy obciążać swój organizm, który w końcu i tak się przyzwyczai i początkowo piorunujące efekty staną się coraz mniejsze. Biorąc pod uwagę, że interwały możemy kręcić raz na 48 godzin (czyli dla zaawansowanych – maxymalnie 4x w tygodniu), a efekty nagle przestajemy widzieć, jak się zachować?

  • zrezygnować na jakiś czas z interwałów lub zmniejszyć ich ilość, by po jakimś czasie, gdy organizm odpocznie, znów interwał będzie dla niego szokiem

 

Ryżowa zapiekanka na mleku kokosowym z jabłkami

IMG_9365

Ciągle tylko omlety i omlety. Ileż można jeść te omlety?! Raz na ruski rok zachciało mi się czegoś innego na śniadanie:) Myślę, że pora roku jest odpowiednia i sezon też jak najbardziej, aby zjeść rozgrzewającą mleczną zapiekankę. Przygotowanie jej jest bajecznie proste – jednak dość czasochłonne ze względu na czas pieczenia. Jednak warto poświecić np. Sobotni poranek, aby zjeść coś pysznego, pełnego witamin i wartości odżywczych, które dadzą kopa na cały dzień! 

Czytaj dalej →

Big Adriano – drugiej takiej w Polsce nie znajdziecie

bigadr1Odkąd mieszkam w Warszawie i mam ochotę na pizze – odwiedzam włoskie knajpy serwujące placka na cieniutkim cieście z fajnymi, ciekawymi dodatkami. Jednak dla mnie wciąż to nie było to. Aby najeść się taką pizzą potrzebowałam zjeść taką, która mierzy 42 cm. Zostałam wychowana na babcinej pizzy z ciastem drożdżowym, grubym i wręcz chlebowym. A takiej w Warszawie nie było…

Czytaj dalej →